17.05.2018 r.

Quo vadis ministrze Gowin? Część 2.

Kryteria oceny osiągnięć naukowych.

Wstęp

W części 1 cyklu artykułów Quo vadis ministrze Gowin? przedstawiono problemy związane z nierzetelnymi recenzjami w postępowaniach habilitacyjnych, które wydają się być najważniejszym problemem hamującym rozwój nauki polskiej. Nierzetelne recenzje oraz związana z nimi odmowa nadania stopnia doktora habilitowanego powoduje, że ze świata nauki eliminowane są bardzo często osoby wybitne o wysokim potencjale intelektualnym. A recenzje koleżeńskie lub recenzje pisane przez recenzentów nieposiadających odpowiednich kwalifikacji oraz kompetencji nie są rzadkością w świecie akademickim.

Kolejnym niezwykle istotnym problemem uniemożliwiającym rozwój polskiej nauki, dostrzeganym nie tylko przez NIK, ale również przez liczne gremia akademickie, jest brak jednoznacznych kryteriów oceny osiągnięć naukowych kandydatów do nadania stopnia doktora habilitowanego. A przejrzystość i porównywalność osiągnięć naukowych jest bardzo ważna zarówno dla samych habilitantów jak i dla rozwoju nauki.

Kryteria oceny osiągnięć habilitantów były już przedmiotem regulacji, co ma swoje odzwierciedlenie w odpowiednich dokumentach firmowanych przez różne instytucje. Prześledźmy więc, w jaki sposób w poszczególnych regulacjach omawiane jest to zagadnienie. W niniejszym artykule skupimy się na raporcie NIK-u, Ustawie o stopniach naukowych i tytule naukowym, Rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 1 września 2011 r. i uchwałach wewnętrznych Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów oraz na Ustawie 2.0.

1. Kryteria oceny osiągnięć naukowych a raport NIK

W raporcie NIK czytamy: „System nadawania stopni naukowych nie pozwala na optymalny rozwój kadr […]. W ocenie NIK wpływ na to mają przede wszystkim następujące bariery systemowe […] nieustalenie minimalnych wymagań dla kandydatów do stopnia doktora habilitowanego” (s. 7)[1]. W dalszej części raportu można przeczytać, że brak doprecyzowania kryteriów dla habilitantów oznacza zróżnicowanie wymogów pomiędzy jednostkami naukowym.

Kwestia braku ujednoliconych kryteriów oceny kandydatów do stopnia doktora habilitowanego zasygnalizowana została również w dokumencie Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich – „Program Rozwoju Szkolnictwa Wyższego do 2020 r. Diagnoza”[2] (s. 12).

2. Kryteria oceny osiągnięć w postępowaniach habilitacyjnych według obecnych przepisów prawa

Obecne przepisy prawa nie określają minimalnych osiągnięć w postępowaniach habilitacyjnych. Według obecnej Ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki zapis dotyczący wymagań habilitacyjnych znajduje się w art. 16.1: „Do postępowania habilitacyjnego może zostać dopuszczona osoba, która posiada stopień doktora oraz osiągnięcia naukowe lub artystyczne, uzyskane po otrzymaniu stopnia doktora, stanowiące znaczny wkład autora w rozwój określonej dyscypliny naukowej lub artystycznej oraz wykazuje się istotną aktywnością naukową lub artystyczną”. Problem w tym, że nikt konkretnie nie ustalił co oznacza pojęcie „znaczny wkład” oraz „istotna aktywność naukowa”. Jest to zatem przygotowane pole do nadużyć ze strony CK, co jest zresztą często sygnalizowane w odwołaniach habilitacyjnych. Nic dziwnego, że odwołania te nie są publikowane na stronach CK razem z innymi dokumentami z postępowania habilitacyjnego, gdyż wtedy ogrom nadużyć byłby od razu widoczny.

W dalszej części tego dokumentu można przeczytać, że osiągnięcie może stanowić dzieło opublikowane w całości (czyli tak zwana książka habilitacyjna najczęściej występująca w naukach humanistycznych i społecznych) lub w części (tu ustawodawca nie określił, co oznacza opublikowanie dzieła w części). Osiągnięciem habilitacyjnym może być również cykl publikacji powiązanych tematycznie (tu również ustawodawca nie określił, co oznacza pojęcie cyklu publikacji oraz ile publikacji oznacza cykl). Ale może być nim także osiągnięcie projektowe, konstrukcyjne, technologiczne lub artystyczne lub część pracy zbiorowej.

Tyle możemy przeczytać w Ustawie na temat tego, co może stanowić osiągnięcie przedstawione do awansu naukowego.

To niedookreślenie jest również przestrzenią do nadużyć, z tego chociażby powodu, że recenzenci (szczególnie w obszarze nauk humanistycznych i społecznych) nie są ciągle przyzwyczajeni do oceny cyklu artykułów, nawet w przypadku, gdy liczba recenzentów publikacji przewyższa ustawową liczbę recenzentów habilitacyjnych, jest mniej kosztowna dla instytucji promującej kandydata, suma punktów zebranych zwiększa liczbę punktów przyznawaną monografii autorskiej, a czasopisma, w których artykuły te są opublikowane należą do tych najlepiej punktowanych na liście ministerialnej. Ponadto rozkapryszony recenzent zawsze może stwierdzić, że artykułów w cyklu jest za mało, nawet, gdy ich zsumowana liczba arkuszy przekracza ustawowe 6 arkuszy wydawniczych wyznaczonych dla monografii autorskiej. W takich sytuacjach ustawowo ubezwłasnowolniony habilitant nie ma żadnych możliwości przekonywania o swoich racjach.

3. Kryteria oceny osiągnięć w postępowaniach habilitacyjnych Rozporządzenia Ministra Nauki

Wydawać by się mogło, że uszczegółowienie ogólnych kryteriów zawartych w Ustawie powinno się znaleźć w Rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 1 września 2011 r. w sprawie kryteriów oceny osiągnięć osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora habilitowanego[3]. Nic bardziej mylnego. Rozporządzenie zostało opracowane w ten sposób, że recenzenci, komisje habilitacyjne, a następnie rady wydziału mogą dowolnie interpretować zawarte w nim wytyczne.

Najważniejsze pytanie, które pojawia się po przeczytaniu Rozporządzenia dotyczy tego czy habilitant ubiegający się o awans powinien spełnić wszystkie wymienione w nim punkty, czy tylko niektóre z nich. A jeżeli niektóre, to ile z podanych kryteriów jest wymaganych do przystąpienia do awansu naukowego.

W Rozporządzeniu występuje podział na 6 obszarów nauk[4]. Jednak w żadnym z obszarów nie określono minimalnej liczby publikacji, czy minimalnej liczby punktów otrzymanych za publikacje. Rekomendacja brania pod uwagę w ocenianiu dorobku publikacji w czasopismach znajdujących się na bazie Web of Science (WoS), Journal Citation Reports (JCR), lub na liście European Reference Index for the Humanities (ERIH) jest niekonkretna. Tym bardziej, że wymienianie czasopism znajdujących się w bazach WoS jest nieporozumieniem, gdyż powszechnie wiadomo, że w wymienionych bazach znajdują się głównie czasopisma z zakresu nauk technicznych, a czasopisma z nauk humanistycznych i społecznych są na niej wyjątkami.

Kolejne zagadnienie, które powinno być wystandaryzowane, to ustalenie minimalnych kryteriów dotyczących impact factor, czy indeksu Hirsha. Brak tych standardów powoduje liczne nadużycia, które polegają między innymi na promowaniu habilitantów wykazujących się osiągnięciem indeksu Hirsha = 2, a innym razem stwierdzeniem, że habilitant wykazuje małą aktywność naukową z powodu uzyskania indeksu Hirsha = 11.

Kierowanie międzynarodowymi lub krajowymi projektami badawczymi, czy też udział w takich projektach to kolejny bardzo ważny punkt wymagający uszczegółowienia. Na niektórych uczelniach do uzyskania tytułu profesora uczelnianego wystarczy bowiem złożenie wniosku grantowego i zakwalifikowanie go do drugiego etapu oceny merytorycznej[5]. Wydawać by się mogło, że im więcej projektów posiada w swoim dorobku habilitant, tym lepsza jest jego sytuacja. Nic bardziej mylnego – kierowanie grantami i udział w grantach wcale nie determinuje lepszej oceny dorobku naukowego.

Nie sposób w jednym artykule wymienić wszystkich sprzeczności zawartych w Rozporządzeniu, jednakże już na tych kilku przykładach widać, że dokument ten nie wprowadza żadnych regulacji będących punktem odniesienia dla osób starających się o stopień doktora habilitowanego. A dowolność w ocenie osiągnięć pozwala na nadużycia ze strony osób decyzyjnych w nauce!

4. Kryteria oceny osiągnięć w postępowaniach habilitacyjnych według Centralnej Komisji

Kolejne dokumenty, których celem powinno być udzielenie konkretnych wskazówek zarówno habilitantom jak i radom wydziału w zakresie oceny habilitantów, można znaleźć na stronie internetowej Centralnej Komisji[6]. W dokumentach znajdują się wzory wykazów dorobku z poszczególnych obszarów nauk. Opracowane kryteria nie są podpisane, zatem nie dowiemy się, kto był ich autorem. Można się jedynie domyślać, że udział w opracowywaniu kryteriów mieli członkowie poszczególnych sekcji CK.

Analizując kryteria w zamieszczone w tych dokumentach, można po raz kolejny zadać sobie pytanie: ile i które z wymienionych kryteriów powinny stanowić podstawę do ubiegania się o awans naukowy?

Przeglądając kryteria zamieszczone w dokumentach w poszczególnych obszarach nauk można zauważyć bezsensowność i absolutny brak wyobraźni w ich opracowywaniu.

Jako przykład niech posłuży nam chociażby punkt II. C. mówiący o opracowaniu zbiorowym utworów i dzieł artystycznych oraz punkt III. J mówiący o opiece naukowej nad studentami i lekarzami w toku specjalizacji! Czy to oznacza, że pedagog, technik, czy ekonomista powinien mieć w dorobku naukowym opracowanie dzieł artystycznych i opiekę naukową nad lekarzami? To jest daleko idąca niedbałość w tworzeniu kluczowych regulacji prawnych w ramach działalności CK.

Co więcej, w dalszym ciągu brakuje uszczegółowienia wymogów odnoszących się do wykazów indeksu Hirsha, impact factor czy innych wskaźników liczbowych. Szczegółowe zestawienie kryteriów oceny w poszczególnych obszarach nauk znajduje się pod linkiem

http://habilitacja.eu/phocadownload/dokumenty/kryteria%20oceny.pdf

5. Na czym polegają najczęstsze nieprawidłowości w ocenie osiągnięć naukowych?

Wspomniany brak uporządkowanych i zracjonalizowanych kryteriów oceny osiągnięć osób ubiegających się o stopień doktora habilitowanego powoduje, że:

1) w różnych obszarach nauk habilitanci są oceniani zupełnie odmiennie; zupełnie inaczej są oceniane osiągnięcia w naukach humanistycznych, od tych w naukach przyrodniczych czy społecznych;

2) w różnych ośrodkach naukowych habilitanci są oceniani zupełnie odmiennie; inaczej są traktowane podobne osiągnięcia na Uniwersytecie Gdańskim, inaczej na Uniwersytecie Warszawskim, czy na Uniwersytecie Śląskim;

3) wobec osób ubiegających się o awans (nawet w obrębie jednego ośrodka akademickiego) są stosowane różne kryteria oceny. Analiza postępowań zakończonych sukcesem, czy niepowodzeniem w poszczególnych jednostkach akademickich wskazuje, że „znaczne” osiągnięcia habilitanta mogą być podstawą odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego, podczas gdy niewielki dorobek publikacyjny innego habilitanta staje się podstawą nadania mu stopnia doktora habilitowanego.

6. Co na temat kryteriów oceny osiągnięć mówi Ustawa 2.0?

Analizując projekt Ustawy 2.0, przygotowany pod kierunkiem ministra Gowina[7], zwracamy uwagę na art. 219, w którym czytamy, że: stopień doktora habilitowanego nadaje się osobie, która posiada stopień doktora i posiada osiągnięcia naukowe albo artystyczne, stanowiące znaczny wkład w rozwój określonej dyscypliny oraz wykazuje się istotną aktywnością naukową albo artystyczną realizowaną w więcej niż jednej uczelni, instytucji naukowej lub instytucji kultury, w szczególności zagranicznej.

W dalszej części dokumentu mowa jest o wydawaniu monografii naukowych i publikacji w czasopismach, które znajdują się w wykazie sporządzonym zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie Ustawy 2.0. Jak wygląda obecnie wydawanie artykułów w publikacjach o ograniczonym dostępie wie każdy naukowiec, który próbował przebić się z nawet bardzo dobrym artykułem do takiego czasopisma.

Już tylko z tych fragmentów widać, że zasadniczo nic się nie zmieniło, tj. nie naprawiono starych błędów i nieścisłości, ale dodano za to nowe. Na uwagę zasługuje jeszcze zapis wskazujący na istotną aktywność naukowców w instytucjach zagranicznych. Owszem, wspierajmy współpracę międzynarodową w ramach badań naukowych i dydaktyki, ale jakie możliwości formalne i finansowe stwarza pracownikom akademickim ministerstwo dla realizacji tych wymogów. Czy idealny pracownik naukowy ma się stać koczownikiem? Czy ministerstwo przewiduje wzięcie na siebie lub delegowanie obowiązku wypracowania odpowiednich struktur współpracy międzynarodowej, aby była ona ogólnodostępna dla pracowników naukowych? A może tak jak dotychczas każdy pracownik naukowy chcący wykazać się taką współpracą będzie musiał na własną rękę szukać takich możliwości? Prawdopodobnie jak podczas zdobywania grantów szanse będą miały głównie te osoby, które mają odpowiednie kontakty w środowisku, a nie te z bogatym dorobkiem naukowym.

Zakończenie

A zatem Quo vadis ministrze Gowin? Dlaczego kontynuuje Pan politykę, która doprowadziła naukę polską do upadku? Ludzie młodzi, ambitni, z głowami pełnymi pomysłów odchodzą do przemysłu, gdzie mają przyzwoite zarobki i stabilizację w zatrudnieniu. Nie są to puste słowa, bowiem w świecie nauki w latach 2012-2016 notuje się spadek liczby młodych naukowców o 5,8%[8].

Czy wziął Pan pod uwagę wniosek zawarty w raporcie NIK dotyczący „rozważenia określenia minimalnych kryteriów oceny dorobku naukowego osób ubiegających się o nadanie stopnia naukowego doktora habilitowanego, poprzez dodanie progowych wskaźników ilościowych i jakościowych”? (s. 14)

Próby określenia progowych wskaźników do uzyskania awansu naukowego nie są trudne. Może warto po tylu latach niepewności pozycji w zawodzie naukowca dać ludziom poczucie stabilizacji i określić minimalne kryteria, do których wszyscy pracownicy naukowi będą mogli się odwołać i uwzględnić je w procesie własnego rozwoju naukowego.

Takie minimalne kryteria zostały określone w Ustawie Społecznej opracowanej przez Zespół Fundacji Nauka Polska. Zapewne wymagają one jeszcze wielu uzupełnień i konsultacji, ale niewątpliwie stanowią one pewien punkt odniesienia. Apelujemy o zaniechanie betonowania istniejących już patologii w nauce polskiej i na polskich wyższych uczelniach oraz dodatkowe ich pogłębianie!

Zespół Fundacji Nauka Polska

[1] https://www.nik.gov.pl/plik/id,14767,vp,17235.pdf [dostęp 06.05.2018 r.].

[2] https://www.frp.org.pl/images/publikacje/publication/cz_iii_program_001244_diagnoza.pdf [dostęp 14.05.2018 r.].

[3] http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20111961165/O/D20111165.pdf [dostęp 14.05.2018 r.].

[4] 1) nauki humanistyczne, 2) nauki społeczne, 3) nauki ścisłe, 4) nauki techniczne, 5) nauki przyrodnicze, nauki rolnicze, leśne i weterynaryjne oraz nauki medyczne, nauki o zdrowiu oraz nauki o kulturze fizyczne, 6) sztuka,

[5]  https://wn.amu.edu.pl/__data/assets/pdf_file/0007/329173/www_profesor.pdf [dostęp 14.05.2018 r.].

[6] http://www.ck.gov.pl/articles/id/47.html [dostęp 14.05.2018 r.].

[7] http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12303102/12458849/12458854/dokument326742.pdf [dostęp 15.05.2018 r.].

[8] https://www.nik.gov.pl/plik/id,14767,vp,17235.pdf [dostęp 06.05.2018 r.].

 

 

 

Dodaj komentarz

Komentarze   

0 # Patriota
Owszem uczelnie oparte na Kacykach komunistycznych nie zmienią niczego, podobnie jak w Sądownictwie i służbach mundurowych. Potrzebna jest inteligencja, a nie homo-sovieticus. Wymaga tego nasza racja stanu.
Odpowiedz
+1 # Piotr
Moim zdaniem nie tylko słabe uczelnie powinny być zlikwidowane ale wszystkie uczelnie komunistyczne oparte na fałszywych stopniach i tytułach naukowych. Takie podejście uzdrowi patologiczną sytuację w szkolnictwie wyższym. Nawet najlepsze prawo nie poprawi jakości dydaktyki i ewaluacji badan naukowych.
Odpowiedz
1.png8.png2.png2.png4.png

KRS 723626
mail info@naukapolska.eu
tel. 509-237-270
nr konta 10 1020 2401 0000 0002 0524 3813